Fibromialgia

Jednostka chorobowa określona nazwą fibromialgia charakteryzuje się tym, że będąc utrapieniem pacjentów, stwarza jednocześnie ogromne trudności terapeutyczne lekarzom. Choroba pojawia się dziesięciokrotnie częściej u kobiet niż u mężczyzn, zazwyczaj po czterdziestym roku życia. Dominującymi objawami są uporczywe bóle nie ograniczone do określonych stawów czy grup mięśniowych, ale obejmujące praktycznie każdą część ciała, oraz permanentne zaburzenia snu. Zazwyczaj pacjentki podkreślając dotkliwość odczuwanego bólu określają go jako - palący, szarpiący, rozdzierający. Bólom mogą towarzyszyć kurcze mięśni lub sztywność odczuwana szczególnie w godzinach porannych. Ból może pojawić się po przeciążeniu układu ruchu, ale może być także wywołany przez silny stres lub gromadzące się trudne do rozwiązania problemy życiowe. Dołączające się zaburzenia snu w postaci trudności zasypiania i snu przerywanego (także z powodu bólu) stają się przyczyną przewlekłego zmęczenia. Z upływem czasu wytwarza się sytuacja błędnego koła, bowiem ból zaburza sen, a brak snu powoduje uczucie przewlekłego zmęczenia i nasila percepcję bólu. Powszechnie dostępne środki przeciwbólowe tylko w niewielkim stopniu okazują się pomocne, lub wręcz wcale nie działają. Dodatkowym elementem zwiększającym u chorych poczucie utrapienia jest brak klinicznych objawów uszkodzenia tkanek przy badaniu wykonanym przez lekarza, a także odchyleń od normy w badaniach laboratoryjnych. W umyśle chorego powstaje pytanie „czy lekarz nie potrafi rozpoznać choroby, czy też uważa mnie za symulanta lub co gorzej za psychicznie chorego?” I tu zaczyna się problem diagnostyczny i terapeutyczny dla lekarza. Trzeba wykluczyć dostępnymi metodami, czy rzeczywiście nie czai się choroba, która z biegiem czasu może prowadzić do uszkodzenia tkanek. Dotyczy to szczególnie pacjentów, którzy wykonali już badania serologiczne i prezentują wynik dodatniego testu na obecność w surowicy markera chorób z autoimmunizacji - przeciwciał ANA. /Przeciwciała te wykrywa się także u 5 – 10% osób populacji zdrowych./ Ale wykluczyć też trzeba dające podobny obraz jednostki, jak zespół przewlekłego zmęczenia czy zespół hypermobilności stawów w wyniku wrodzonego defektu budowy tkanki łącznej. Po ustaleniu rozpoznania trzeba podjąć próbę leczenia choroby, której przyczyna wciąż jeszcze nie jest jasna. Wiadomo, że w płynie mózgowo rdzeniowym chorych stwierdzono zmniejszone stężenie metabolitów serotoniny /transmitera bodźców przez włókna nerwowe/, a także brak fazy IV snu /sen głęboki/ ale z całą pewnością nie mogą to być jedyne przyczyny choroby. Nie ma więc wątpliwości, że w proces chorobowy jest włączony system nerwowy i w leczeniu powinien uczestniczyć także neurolog. Podkreśla się korzystny wpływ antydepresantów na stan zdrowia pacjentów.

Program leczenia powinien obejmować współpracę lekarza znającego zasady terapii bólu z fizykoterapeutą i neurologiem lub psychoterapeutą, w szczególności, gdy czynnikiem wyzwalającym chorobę były problemy z tzw. radzeniem sobie w życiu.    

Prof. dr hab. med. Jacek Pazdur